Poznajcie Bangkok

04 sierpień 2015.

88
com_content.article
(3 razy zagłosowano, średnia ocena 4.67 na 5)
Poznajcie Bangkok4.67 out of 50 based on 3 voters.


Bangkok to miasto tętniące życiem, pełne barw i pełne sprzeczności. Mieszające się na każdym kroku tradycja i nowoczesność, przepych i skromność, szczerość i wyrachowanie, tworzą wrażenie chaosu. Z pewnością każdy z nas ma jakieś wyobrażenie o tym mieście, ale najlepiej będzie, jeśli zapomnimy o stereotypach i poznamy tajską metropolię własnymi oczami, jako miasto mające wiele twarzy. Obojętnie jaki Bangkok odkryjemy dla siebie, jednego z pewnością tu nie znajdziemy: nudy.

Bangkok | Bangkok to miasto pełne barw i sprzeczności
Bangkok | Bangkok to miasto pełne barw i sprzeczności (by joestump )

Chaos jest nieodłącznym atrybutem Bangkoku i nadaje miastu niepowtarzalny koloryt. Ten chaos męczy, ale też uzależnia. W Bangkoku można się zakochać. Bangkok może nas, podobnie jak bohaterów pewnego szalonego filmu, po prostu wchłonąć.

Nieustanny dźwięk klaksonów, nawoływania ulicznych sklepikarzy, śpiew przemierzających miasto świątecznych parad – to wszystko składa się na bangkocką codzienność.

Drapacze chmur konkurujące ze złotymi wieżyczkami świątyń o miejsce pod bangkockim niebem, tradycyjne domki duchów strzegące najbardziej nowoczesnych hoteli, wrzecionowate łodzie na kanałach „ścigające się” z superszybką kolejką Skytrain – to tylko niektóre przykłady wszechobecnej, intrygującej sprzeczności.

Dlaczego Bangkok nazywany jest „miastem aniołów”?

Oficjalna nazwa stolicy jest bardzo rozbudowana i składa się z aż 21 słów. Tworzą one całe mnóstwo określeń Bangkoku, pośród których dopatrzymy się takich jak np.: „miasto aniołów”, „wieczny klejnot”, „wspaniała stolica świata” itp. Oczywiście tak wyjątkowa nazwa miasta znalazła swoje miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa w kategorii najdłuższych nazw geograficznych na świecie.

Bangkok | Strażnik z Wat Phra Kaeo
Bangkok | Strażnik z Wat Phra Kaeo (by joestump )

Dlaczego Bangkok nazywany bywa „miastem dzikich śliwek”?

Z takim określeniem Bangkoku także możemy się gdzieniegdzie spotkać. Jej źródłem jest dosłowne tłumaczenie słowa „Bangkok”, gdzie „bang” oznacza miasto położone u brzegów rzeki, zaś „kok” – gatunek dzikiej śliwy lub... oliwki.

Świątynie Bangkoku

Tajlandia słynie ze znakomitych i przepięknych świątyń. W Bangkoku jest ich około 400. To właśnie tu możemy podziwiać te najwspanialsze i najlepiej zachowane przykłady dawnej i współczesnej architektury buddyjskiej.

W zdecydowanej większości świątynie w stolicy są otwarte dla odwiedzających, a wstęp na ich teren wiąże się z niewielką opłatą lub jest darmowy.

Bangkok | Wat Pho
Bangkok | Wat Pho (by k1llyrid0ls )

Kompleksy świątynne zachwycają przepychem, bogactwem i ogromem. Z różnych zakątków miasta przybywają do nich wierni, by oddać cześć Buddzie a także innym bóstwom.

Najbardziej znaną jest świątynia Wat Phra Kaew (Wat Phra Kaeo), w której znalazł schronienie słynny Szmaragdowy Budda – najbardziej szanowany posąg Oświeconego w całej Tajlandii. Turyści chętnie zaglądają także do miejsca, gdzie odpoczywa ogromny 46-metrowy Budda, czyli do świątyni Wat Pho, a także do znajdującej się po drugiej stronie rzeki, zjawiskowej świątyni jutrzenki – Wat Arun.

Pałace

W Bangkoku możemy zwiedzać także wspaniałe rezydencje królewskie, których budowniczy dobrze wiedzieli, co znaczy przepych przez duże „P”.

Wielki Pałac Królewski jest sercem Bangkoku i stanowi obowiązkowy punkt każdej wycieczki do stolicy Tajlandii. Była to oficjalna rezydencja króla w latach 1782-1946.

Warty uwagi jest także misternie wykonany z drewna tekowego pałac Vimanmek, w którym zamieszkiwał król Chulalongkorn. Dziś mieści się tu muzeum poświęcone jego osobie.

Bangkok | Wat Arun
Bangkok | Wat Arun (by DyegO_siLaK )

W Bangkoku mieszkają duchy!

Jak już wspomnieliśmy wyżej, Bangkok jest kulturalnym i religijnym centrum Tajlandii. 95% Tajów przyznaje się do wyznawania buddyzmu, jednak wcale nie zniechęca ich to do wiary w duchy, która jest dużo starsza niż nauka Siddhartha Gautama, zwanego Buddą.

Aby duchy nie sprowadziły jakiegoś nieszczęścia, trzeba im zbudować „ban” – dom. Najczęściej jest to domek nie większy od budki dla ptaków i stoi na słupie w ogrodzie, przy wjeździe na podwórko czy na parkingu. Nie ma takiego dnia, aby zaniedbano dostarczenia niewidzialnym sąsiadom ofiar: kwiatów, ryżu, szklanki wody, kadzidełek. A w szczególnie ważne dni otrzymają „phi” (duchy) nawet pieczonego kurczaka.

Tak pojęta duchowość określa codzienne życie w Bangkoku w równym stopniu, co godziny szczytu na Menam Chao Phraya – jednej z największych arterii komunikacyjnych miasta.

Bangkok | Domek duchów przy ambasadzie USA w Bangkoku
Bangkok | Domek duchów przy ambasadzie USA w Bangkoku (by lnhillesheim )

Zapach miasta

Każdy, kto przyjedzie do Bangkoku szybko poczuje charakterystyczny zapach miasta, na który składają się: kopcące autobusy, terkoczące tuk-tuki i niezliczone auta oraz motorowery.

Korki są tu na porządku dziennym. Tam, gdzie krzyżują się wielopasmowe arterie: Ploenchit, Rama 1 i Ratchadamri, często zastygają w bezruchu wszystkie pojazdy.

Tylko wysoko nad skrzyżowaniem nie ma przestojów: w elektrycznym Skytrain. Trasa podniebnego pociągu przebiega na potężnych betonowych kolumnach.

Z chmurami spalin miesza się zapach kadzidełek, a klasyczna muzyka tajska przebija się przez zgiełk klaksonów i hałas silników.

Jak z bajki

Bangkok nie raz wyda nam się tak niezwykły, że niemal odrealniony. Tymczasem nawet pełne gracji tancerki w swoich lśniących, wspaniałych strojach nie okażą się złudzeniem wzrokowym. Tańczą one przy złoconym posągu hinduistycznego boga Brahmy w świątyni Erawan.

Do tej świątyni, przy jednym z najruchliwszych skrzyżowań całego miasta, pielgrzymują robotnicy budowlani i dyrektorzy banków, a kelnerki z barów klęczą obok pań domu z kwiatami lotosu w złożonych dłoniach.

Bangkok | Tancerki ze świątyni Erawan (Erawan Shrine) w Bangkoku
Bangkok | Tancerki ze świątyni Erawan (Erawan Shrine) w Bangkoku (by zoonabar )